Jak się jeździ Skodą Octavią?

skoda octavia

Moim zdaniem (przejechałem Skodą do tej pory prawie 19 tysięcy km) jest autem, które warte jest swojej ceny i tego co oferuje. Kupiłem jako używane z przebiegiem około 98 tysięcy. Dla rodziny 3 osobowej jest idealna pod względem obszerności wnętrza jak i walorów użytkowych.

Jako właściciel Skoda Octavia II – 2006 – 1,6 FSI – Kombi, mogę stwierdzić z czystym sumieniem, że:

1. Cena w stosunku do jakości i wykończenia jest WIELKIM plusem, zarówno jako nowe auto w salonie jak i na rynku aut używanych.

2. Skoda w 85 % jest na podzespołach VW – czyli VW w innej „budzie”. Nie będę polemizował co się komu podoba i kogo na co stać – biorę pod uwagę TYLKO niezawodność i jakość wykończenia – skoro na TYCH samych podzespołach to po co przepłacać, chcąc jeździć w miarę niezawodnym autem?

3. Prostota w obsłudze zarówno jak i pod względem części, które (nie wszystkie) można samemu wymienić jak i ich dostępności.

Ceny oferowanych części są atrakcyjne z kilku powodów. Najważniejszym z nich jest ich „wymienność” w grupie VW. Praktycznie w każdym grupowym aucie producent wykorzystuje 70% tych samych części pasujących do różnych modeli VW, Seat, Skoda.Jest to wielkim plusem ponieważ ich cena jest relatywnie niższa od „typowych” produkowanych do jednego wybranego modelu danej marki.

4. Sprawdzone rozwiązania, które funkcjonują w innych grupowych autach dają jedynie pewność, iż to co posiadamy w Skodzie JEST PRZEMYŚLANYM ROZWIĄZANIEM – od samego początku kiedy zostało wprowadzone.

Wnętrze auta jest bardzo przestronne i jak na ta klasę auta wygodne. Nie ma tu problemów z wsiadaniem i wysiadaniem nie ma problemów z widocznością kierowcy – wszystko można ustawić wg własnego upodobania. Ilość oferowanego miejsca na tylnej kanapie jest bodaj większa niż w porównywalnych autach tej klasy.

skoda octavia 2

Prowadzenie samochodu również plasuje go (moim zdaniem) wysoko. Można nim (w granicach rozsądku) jeździć szybko, pewnie wchodzić w zakręty nie jest autem które „buja” się na łukach a i hamowanie nie „przykleja nam nosa” do przedniej szyby w aucie. Silnik – u mnie 1,6 FSI – fajna jednostka – potrafi spokojnie mruczeć kiedy operujemy delikatnie gazem w przedziale 1,5 tyś do 2,5 tyś obrotów – jazda miejska czyli przemieszczanie się. Rozwiązanie zastosowane w silniku FSI daje nam poczucie spokojnej jazdy i przy zmianie biegów w zakresie 1,5 – 2,0 tysiące obrotów mamy wrażenie iż auto delikatnie jedzie bez zbędnych szarpnięć i zrywów. Kiedy podciągniemy obroty do 3,5 tysiąca i wyżej wtedy czujemy możliwości tego silnika. Auto staje się „zrywne” żwawo przyśpiesza i podczas wyprzedzania nie ma problemów związanych z „brakiem mocy” oczywiście w granicach rozsądku.

Co może irytować w Skodzie Octavii II?

Podobno sam znaczek (logo) mnie on nie przeszkadza, podłokietnik który po podniesieniu w górę np. o 3 ząbki i wysunięciu go do przodu – wówczas zostaje nam bardzo mało miejsca na uchwyt dłonią za rączkę hamulca ręcznego. Brak firmowo oryginalnie montowanego pokrowca w tylnej kanapie (podłokietnik) na długie przedmioty np. narty – oryginał w salonie firmowym kosztuje około 550 zł – trochę to sporo. Możliwość otwierania osobno w klapie tylnej szyby lub całej klapy. Jeśli posiadacie jakiekolwiek problemy ze swoim modelem bądź zbliża się czas przeglądu, odwiedźcie Pro-Motors Skoda w Warszawie aby specjaliści tej marki mogli zająć się waszym samochodem i przygotować go odpowiednio do dalszej drogi.

Tagi: