Od jakiegoś czasu czuję dziwne kliknięcie albo wręcz „strzał” w stawie przy uchu, jak ziewam albo jem coś twardszego. Nie boli, ale jest nieprzyjemne i czasem mam wrażenie, że szczęka „przeskakuje”. Nie wiem, czy to coś groźnego, czy po prostu mam taki „urok”.
Nie zwlekałem długo i poszedłem z tym do specjalisty – konkretnie to był dentysta w Zawierciu, którego polecił mi znajomy. Od razu powiedział, że takich przypadków ma dużo. Zrobił wywiad, sprawdził ustawienie zgryzu i wykluczył coś poważnego. Wyjaśnił mi krok po kroku, jak pracuje staw i co mogę zrobić, żeby go nie przeciążać. Zastosowałem się do wszystkiego i powiem Ci – ulga jak cholera. Bez leków, bez zabiegów – po prostu zrozumienie, co się dzieje i co z tym robić.


